Daj się wciągnąć … przez Metro [recenzja]

Metro-2033_Dmitry-Glukhovsky,images_big,31,978-83-61428-99-2

Kiedy ostatnim razem zawędrowałam do naszej szkolnej biblioteki, trafiłam na książkę, po którą już dawno temu sięgnęłam, ale z przyjemnością wypożyczyłam ją jeszcze raz. Ta książka to bestsellerowe, wizjonerskie „Metro 2033” rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego (oryginalnie: Dmitry Glukhovsky, pod tym nazwiskiem znajdziecie w szkolnym księgozbiorze), które stało się popularne na całym świecie, nagrodzone w 2007 roku za najlepszy debiut na międzynarodowym konkursie „Eurocon” w Kopenhadze. Prawa do książki zostały sprzedane do ponad 30 krajów.

Akcja rozgrywa się dwadzieścia lat po wojnie jądrowej, która sprawiła, że życie na powierzchni Ziemi stało się niemożliwe, w moskiewskim metrze, największym schronie przeciwatomowym na świecie. Poznajemy tam głównego bohatera, młodego Artema, mieszkańca stacji WOGN. Zachęcony przez tajemniczego Huntera rusza na  drugą stronę metra, do  legendarnego Polis – ostatniej ostoi kultury w post apokaliptycznym nibypaństwie. Ta podróż może uratować nie tylko jego stację, ale i całe metro przed niebezpiecznymi czarnymi – zmutowaną, nową wersją człowieka. Artem w czasie swojej podróży spotyka mnóstwo osób, które zagrażają jego życiu – od faszystów tworzących Czwartą Rzeszę, przez komunistów, po  wyznawców Wielkiego Czerwia, którzy mają wobec głównego bohatera zapędy kanibalistyczne. Książkę czyta się z zapartym tchem, z każdą kartką czekając na nowy rozwój wydarzeń. Kolejne niebezpieczeństwa czyhające na  głównego bohatera w każdym tunelu sprawiają, że  nie da się oderwać od „Metra”. Którejś nocy prawie nie spałam z jego powodu – akcja była tak fascynująca, że nie mogłam przestać czytać. Niezwykle realistyczne, czasami wręcz przerażające opisy często pokazują najgłębiej skrywane, najmroczniejsze sekrety ludzkiej duszy.

„Metro 2033″ jest uznawane za wybitne dzieło współczesnej fantastyki. W Uniwersum 2033 (serii powieści, których akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie stworzonym przez Glukhovsky’ego) powstały aż pięćdziesiąt dwie książki, w tym jedna autorstwa Polaka, Pawła Majki –  ,,Dzielnica obiecana”, opowiadająca o postapokaliptycznej Nowej Hucie w Krakowie. Według mnie może to być świetna książka, więc jeśli wpadnie któregoś dnia w moje ręce, jej recenzja na pewno znajdzie się w igLO. Samo „Metro 2033” jest świetne, pisane niezwykle barwnym, realistycznym językiem. Dzięki niemu z łatwością można wniknąć do  klaustrofobicznego półświatka, obejmującego mos-kiewskie metro.

Spotkałam się z opinią, że jest to książka dla chłopaków. No cóż, po części się zgadzam – nie znam wielu dziewczyn, które fascynują krwawe opisy walk. Może dzięki temu coraz więcej osobników „płci brzydkiej” zacznie sięgać po  literaturę? Mam taką nadzieję.

 

Magdalena Drabik