Witajcie! Dziś możecie przeczytać recenzję powieści Remigiusza Mroza „Projekt Riese”. Opis książki przygotowała p. Anna Sośnicka.
„Przyznam że sięgnęłam po tę książkę z pewną obawą. Z krótkiego opisu z tyłu książki można się było domyślić, że autor tym razem postanowił pobawić się w fantastykę i to o mrocznej tematyce końca świata. A ja przyzwyczaiłam się , że R. Mróz to mroczne kryminały. Ale chwała mu za to, że nie pozwolił się zaszufladkować i podejmując inny gatunek literacki zrobił to na prawdę świetnie. Nie wiem czego miałam się spodziewać, zwłaszcza że wg mnie, najlepszą wizją apokalipsy w literaturze do dziś jest „Ostatni Brzeg” Nevil’a Shute z 1957. Tak sugestywna i tragiczna że po lekturze długo dochodziłam do siebie.
Mróz zrobił to w nieco innej konwencji. Mniej dramatycznej i mimo wszystko łatwiej przyswajalnej. Trochę komercyjnej ale nie tandetnej. Świat realny miesza się tu z historią i nierozwiązanymi zagadkami przeszłości z czasów II Wojny Światowej a także z fantastyczną wizją podróży w równoległych liniach czasu.
Akcja „Projektu Riese”, osadzona jest w aktualnych czasach , na Dolnym Ślasku , a jej głównym motywem jest epidemia Covid 19, która u autora przemienia się w śmiertelną zarazę doprowadzającą do zagłady ludzkości. A celem tych którzy przetrwali jest znalezienie szczepionki, oraz poszukiwanie bezpiecznego domu, mitycznej Arkadii – Genesis, gdzie epidemia nigdy nie dotarła. Ale po kolei.
Riese. Największy projekt nazistowskich Niemiec, którego przeznaczenie wciąż pozostaje nieznane. Niegdyś być może podziemne miasto, arka przetrwania lub fabryka, w której pracowano nad bronią jądrową – dziś atrakcja turystyczna w Górach Sowich.
Odwiedzić postanawia ją pięcioro ludzi, zupełnie nieświadomych tragedii, która ma ich spotkać. Podczas eksploracji tuneli dochodzi do trzęsienia, a stropy ulegają zawaleniu, odcinając turystów od świata i pozbawiając ich szans na ratunek. Robią wszystko, by przeżyć, powoli uświadamiając sobie, że na powierzchni wydarzyło się coś, co sprawiło, że znany im świat przestał istnieć…
I że to oni mogą być jedynymi, którzy przetrwali kataklizm.
Główni bohaterowie :Radek, Natasza, Szymek i Bronia desperacko usiłują odnaleźć wyjście z kompleksu, w końcu natykając się na niejakiego Parkera – tajemniczego mężczyznę z innego wymiaru który ma z całą sytuacją znacznie więcej wspólnego niż początkowo reszta bohaterów mogłaby przypuszczać. Bohaterowie zresztą są niejednoznaczni i ukrywają swoje motywy, grając do końca jakieś role. Oczywiście najważniejszy jest Parker i jego misja . Jego osobisty cel – a raczej wędrówka po wieloświatach , by odzyskać żonę. Misja niemożliwa i skazana na klęskę, podobnie jak zabiegi Orfeusza by odzyskać Eurydykę.
Można wiec znaleźć w tej historii mnogość motywów literackich jak homo viator, apokalipsa, miłość silniejsza od śmierci, przyjaźń , odwaga i odpowiedzialność itp. I jest kolejna interpretacja przeznaczenia Riese wg której w trakcie II wojny światowej w Górach Sowich trwały prace nad niemieckim urządzeniem o kryptonimie Dzwon (Die Glocke) , pozwalającym przenosić się w inne wymiary . Nigdy nie byłam w Riese. Ale lektura i ta historia zaciekawiła mnie na tyle ze koniecznie chcę je w następnym roku zwiedzić.
Może to nie Nevil Shute, ale historia wciąga, czyta się szybko, akcja jest wartka i zaskakująca i nie zostawia nas w mroku rozpaczy. Serdecznie polecam!”
